Lubię, gdy zdjęcia wywołują emocje - wywiad z Ariadną Majewską

Ariadna Majewska jest nie tylko fotografką, ale i modelką oraz znaną blogerką modową. Jej konta w mediach społecznościowych obserwują miliony osób! W rozmowie z Maxmodels ari_maj opowiedziała nam o początkach swojej kariery w Internecie oraz zdradziła, jak wygląda jej praca na co dzień. Sprawdźcie, jaki jest przepis na sukces oraz zdobycie ogromnej popularności w sieci według Ariadny Majewskiej.

 

 

Zobacz portfolio Ariadny Majewskiej >>>

 

Katarzyna Jarosz: Od lat aktywnie prowadzisz bloga modowego. Jesteś fotografką, modelką oraz jedną z najbardziej popularnych Instagramerek w Polsce. Twoje konto w sieci śledzą prawie dwa miliony fanów. Co jest twoją największą pasją?


Ariadna Majewska: Mam to szczęście, że moja praca jest jednocześnie moją pasją. Tworzenie zdjęć sprawia mi mnóstwo radości, bez względu na to, po której stronie obiektywu się znajduję. Utrwalanie własnego spojrzenia na świat, a następnie dzielenie się nim, daje mi wiele satysfakcji. Oprócz tego uwielbiam czytać, cenię dobrą muzykę, kręci mnie odkrywanie nowych miejsc i dyskusje na intrygujące tematy.

 

Jesteś prawdziwą artystyczną duszą! Na co dzień dzielisz się swoim spojrzeniem na świat z setkami tysięcy osób. Czym jest dla ciebie fotografia? Sposobem wyrażenia siebie, a może bardziej kanałem komunikacji?


- Lubię, gdy zdjęcia wywołują emocje, wyróżniają się, ale nie są przekombinowane. Chcę, aby odbiorca podczas przewijania ekranu, zatrzymał się przy nich na dłużej - przyjął zaproszenie do mojego świata i zaintrygowany regularnie wracał po więcej.

 

Fot: ari_maj


Opowiedz nam o swoich początkach z fotografią. Jak zaczęła się twoja przygoda z aparatem?

 

- Dorastałam w erze aparatów analogowych. Dopiero gdy byłam w podstawówce, moi rodzice kupili pierwszą „cyfrówkę". Chętnie ją od nich pożyczałam i z beztroską fotografowałam wszystko wokół, zafascynowana nowym gadżetem. Najbardziej podobało mi się to, że efekty były widoczne od razu na ekranie. Po jakimś czasie udało mi się odłożyć na pierwszą wymarzoną lustrzankę i zaczęłam intensywnie rozwijać swoje umiejętności. Zapisałam się na kółko fotograficzne, brałam udział w konkursach... Przez kilka lat skupiałam się na zdjęciach przyrody, ale w pewnym momencie zapragnęłam czegoś nowego - pracy z ludźmi. Ponad dziesięć lat temu założyłam pierwsze konto w serwisie Maxmodels (jako fotograf) i pomimo tego, że mieszkałam wówczas w niewielkim mieście, w krótkim czasie udało mi się nawiązać współpracę z kilkunastoma dziewczynami. Na sesje zawsze zabierałam ze sobą torbę pełną ubrań i dodatków, wcielając się dodatkowo w rolę stylistki. Miło wspominam ten czas, wiele się wtedy nauczyłam.

 

W pewnym momencie postanowiłam dla odmiany stanąć po drugiej stronie obiektywu i za pomocą statywu robić także zdjęcia samej sobie. Chociaż było to niełatwe, dało mi sporo frajdy. Założyłam wówczas bloga modowego, aby dzielić się efektami mojej pracy... i okazało się, że coraz więcej osób zagląda na moją stronę. Później pojawiły się social media i jakoś ruszyło :)

 

Możemy więc śmiało powiedzieć, że jesteś fotograficznym samoukiem. Efekty twojej pracy mówią same za siebie - zdobyłaś ogromną popularność w sieci, którą przekuwasz w kolejne zawodowe sukcesy. Co doradziłabyś innym osobom, które marzą o zdobyciu popularności w mediach społecznościowych? Jaka jest twoja recepta na sukces?


- Trzeba się wyróżniać, aby przyciągnąć do siebie odbiorcę, bo konkurencja jest ogromna. Bardzo ważna jest też regularność przy publikowaniu treści, ich jakość oraz różnorodność. Warto dbać o zaangażowanie, wchodzić w interakcje z fanami - odpisywać na ich komentarze, zachęcać do dyskusji, brać pod uwagę ich opinie, analizować, które z naszych treści podobają im się najbardziej, a które nie. Polecam też obecność na kilku platformach i używanie języka angielskiego, bo dzięki temu możemy dotrzeć do zdecydowanie większej ilości osób - ja np. posiadam bloga, konto na Instagramie, Facebooku i na Maxmodels. :) Trzeba być też cierpliwym i pracowitym, tworzyć z pasją i mieć silną psychikę - inaczej łatwo o wypalenie i frustrację. Zdobycie popularności może trwać latami - ja założyłam bloga... dziesięć lat temu! W tej chwili to dla mnie praca na pełen etat - mam własną firmę, sklep, wydałam kilka książek... i wciąż pracuję nad kolejnymi projektami.

 

Królowe mediów społecznościowych. Oto najbardziej popularne modelki na polskim Instagramie >>>

 

Fot: ari_maj


Fot: ari_maj

 

Powiedziałaś wcześniej, że po latach fotografowania i stylizowania innych kobiet, zapragnęłaś stanąć po drugiej stronie obiektywu. Wolisz fotografować innych, czy lepiej odnajdujesz się w pozowaniu?


- Od kilku lat skupiam się na rozwoju moich profili, dlatego obecnie rzadko fotografuję innych. Nadal to lubię, jednak o wiele więcej satysfakcji daje mi robienie autoportretów.


Na swojej stronie internetowej napisałaś, że w każde wykonane zdjęcie wkładasz cząstkę siebie. Publikowane w sieci zdjęcia nie tylko robisz sama, ale również do nich pozujesz. Jesteś więc zarówno fotografką, jak i modelką. To niezwykle pracochłonne zadanie. W jaki sposób łączysz te dwie, zupełnie odmienne, role?


- To faktycznie niełatwe, ale lubię mieć pełną kontrolę nad tym, co robię. Będąc zarówno fotografem, jak i modelką, jestem w stanie uzyskać efekt, na którym mi zależy. To również komfortowe - jestem niezależna, mogę tworzyć, gdy tylko poczuję wenę. Z drugiej strony, moje zdjęcia są przez to nieco posągowe.

 

Jesteś perfekcjonistką? Każde publikowane przez ciebie ujęcie jest dopracowane w najmniejszym szczególe

 

- Zwracam dużą uwagę na detale. Staram się, aby moje zdjęcia były estetyczne i miłe dla oka, dlatego podczas sesji dbam o odpowiednie światło, scenerię, strój itd. Z drugiej strony nie stawiam sobie nierealne wysokich oczekiwań, bo w przypadku moich prac to po prostu nie ma sensu. Zbyt idealne, odrealnione zdjęcia mogłyby niepotrzebnie oddalić ode mnie moich odbiorców. Dzięki temu, że moje publikacje są proste w odbiorze, moi obserwatorzy widzą we mnie normalną dziewczynę, a nie odrealniony twór.

 

Wysoko stawiasz sobie poprzeczkę! A jak wygląda przygotowywanie sesji oraz tworzenie fotografii, kiedy jest się zarówno fotografką, jak i modelką?


- Niemal zawsze fotografuję przy świetle zastanym, dlatego zwykle to od pogody zależy, czy danego dnia zdecyduję się stanąć przed obiektywem. Zaczynam od wymyślenia stylizacji i nałożenia subtelnego makijażu. Następnie szukam ciekawego miejsca (robię zdjęcia zarówno w plenerze, jak i wnętrzach).

 

Jeśli chodzi o kwestie techniczne - do takich zdjęć wystarczy statyw i aparat z funkcją obsługi przez WiFi (w ostateczności można użyć pilota). Czasami przyda się jakiś znajomy do pomocy np. do przestawiania statywu, trzymania blendy lub po prostu do towarzystwa. Dzięki specjalnej aplikacji łączę się z aparatem, a na ekranie telefonu pojawia się podgląd ujęcia - w ten sposób mogę tworzyć autoportrety. Polecam spróbować, to naprawdę ciekawe doświadczenie, choć wymaga nieco wprawy. Na końcu dokonuję selekcji, wywołuję RAWy, a następnie obrabiam wybrane zdjęcia. Niektóre z nich lądują na moim Instagramie zaledwie kilka godzin po wykonaniu sesji.

 

Fot: ari_maj

 

Fot: ari_maj

 

Na sesjach zdjęciowych jesteś fotografką, modelką, a nawet swoją własną stylistyką! Moda odgrywa ważną rolę w twoim życiu?


- Kiedyś moda była dla mnie bardzo ważna - stąd też wziął się pomysł na bloga o modzie, którego założyłam wiele lat temu. W tej chwili uważam, że najbardziej liczy się aura, którą roztacza wokół siebie człowiek. Ten charakterystyczny „błysk w oku". Cała reszta to dodatki. Mam świadomość, że ludzie nie wchodzą na mój profil po to, aby śledzić najnowsze trendy, dlatego noszę to, co lubię.

 

W swoich mediach społecznościowych publikujesz przede wszystkim fotografie damskich ubrań. Wiele osób zwraca uwagę na subtelność i kobiecość twoich stylizacji. Jak określiłabyś swój styl?


- Ponadczasowy, kobiecy, czasami wręcz prowokujący, lecz wciąż mieszczący się w granicach dobrego smaku - a przynajmniej taką mam nadzieję ;) Często sięgam po buty na wysokim obcasie, dopasowane sukienki, czy pończochy. Czarne szpilki z czerwoną podeszwą to mój znak rozpoznawczy.

 

W 2020 roku wróciłaś do Maxmodels i założyłaś swoje drugie konto. Czy jest jakaś sesja, w której chciałabyś wziąć udział?

 

- Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, więc na pewno jeśli w mojej głowie narodzi się jakiś nietypowy pomysł, po prostu go zrealizuję.

 

Jesteś niezwykle zdeterminowana i pracowita, więc na pewno tak będzie. Trzymamy kciuki za spełnienie wszystkich twoich marzeń - nie tylko tych zawodowych!


Zobacz więcej zdjęć Ariadny >>>

 

Fot: ari_maj

 

Fot: ari_maj

 

Fot: ari_maj

 

Zdjęcie główne: ari_maj

Rozmawiała: Katarzyna Jarosz


Komentarze (2)

Skomentuj
gombro
Fotograf
24 marca
Ona jest niesamowicie zajebistą laską. Ot, i cała tajemnica. ;)
vbn
Stylista
14 marca
Witaj Ariadno, dziękujemy za wprowadzenie tej strony