Marilyn Monroe - ikona popkultury, którą się zainspirujesz

Marilyn Monroe, a właściwie Norma Jeane Mortenson, urodziła się w najludniejszym mieście stanu Kalifornia - Los Angeles 1 czerwca 1926 roku. Od tamtego momentu do teraz minęło 93 lata a jej osobowość, legendarna uroda i styl są podziwiane i komentowane po dziś dzień przez tysiące osób. Co sprawiło, że przez lata Marilyn stała się ikoną i co stoi za sukcesem jej ponadczasowej kariery? Poniżej spróbujemy prześledzić najważniejsze aspekty z życia gwiazdy, które mogą stać się dla ciebie inspiracją, zarówno modową jak i urodową.


Czarowała stylem


Stylizacje i ubiór Marilyn zawsze były pełne szyku i seksapilu, którego mogłaby jej dziś pozazdrościć niejedna z nas. Sposób ubioru Marilyn jak na tamte czasy był bardzo odważny, ponieważ gwiazda nie bała się eksperymentować i pokazywać publicznie również w bardziej odkrytych krojach czy fasonach. Lubiła eksponować swoje atuty, którymi bez wątpienia były kobiece krągłości - szerokie biodra i pełny biust. Co ciekawe ten ostatni Marilyn do pewnego stopnia udoskonalała, sztucznie wypełniając go sylikonem. Na pewnym etapie życia nawet zoperowała swój biust chirurgicznie. Oczywiście nie zachęcamy do tego typu ingerencji w swoje ciało, jednak gwiazda może być dla nas przykładem, że warto czasami wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować ubrać się od czasu do czasu bardziej seksownie i elegancko.


 

Co warte dodania jej stylizacje do dzisiaj sprawiają, że domy mody i projektanci gwiazd czerpią wenę ze sposobu, w jaki się ubierała a także natchnienie do swoich autorskich projektów. Jedną z najbardziej charakterystycznych kreacji, w których wystąpiła Marilyn Monroe, była fuksjowa suknia wykonana z różowej satyny, utrzymana w formie litery "A", z dużą i efektowną kokardą z tyłu. To w niej zaśpiewała "Diamond's are a Girl's Best Friend" w słynnym filmie "Mężczyźni wolą blondynki" z 1953 roku. Sukienka Marilyn została sprzedana na aukcji w czerwcu 2010 roku za sumę 313 tysięcy dolarów. Było to o wiele więcej, niż się wtedy spodziewano. Marilyn była również miłośniczką kreacji i projektów Jeanne Lanvin, słynnej francuskiej wizjonerki mody. Jednym z lubionych modowych twórców Marilyn był także Emilio Pucci oraz jego kreacje z dżerseju. Również w sukni tego właśnie projektanta została pochowana 5 sierpnia 1962 roku.


Fot: Getty Images/ Hulton Archive

 

Marilyn nawet w codziennych stylizacjach nie chciała rezygnować z podkreślania swoich kształtów. Śmiało nosiła spódnice o ołówkowym kroju oraz bluzki i swetry opinające górną część ciała. Jej nieodłącznym codziennym strojem była klasyczna biała koszula i spodnie, głównie te jeansowe. Mocno zaznaczała również swoją talię. Jeśli nosiła długie spodnie czy szorty, były to wyłącznie te z wysokim stanem. Ulubionymi dodatkami Marilyn stały się buty i torebki. Znamienne są jej słowa, które powtarzała: "Daj kobiecie odpowiednie buty, a podbije świat". Jeśli buty, to oczywiście szpilki typu "peep toe"z odkrytymi z przodu palcami. Natomiast torebki, które wiodły prym w stylizacjach Marilyn, były projektu Louis Vuitton.

 


Dbała o urodę w najmniejszych szczegółach


To, że Marilyn Monroe była ikoną stylu i mody już wiemy. Jednak równie ważne w jej przypadku było także dbanie o urodę, w tym pielęgnację, makijaż i fryzurę. Gwiazda popkultury bardzo dużą wagę przywiązywała do tego, by kondycja jej skóry była przez cały czas bardzo dobra. Z tego też powodu silnie ją nawilżała, stosując do tego celu zwykłą wazelinę, jak również różnorodne kremy i olejki. Tymi najsłynniejszymi były np. Phelitel od Erno Laszno, ale także kultowy już krem Nivea. Monroe stosowała również na swoją twarz kremy hormonalne, których efektem ubocznym był nadmierny zarost. Jednak meszek na jej twarzy był na tyle delikatny, że wręcz nie stanowiło to wady, a jedynie zaletę, ponieważ utrzymywał się on w brzoskwiniowym kolorze i praktycznie stawał się niewidoczny na twarzy. Fotografowie, pracujący z gwiazdą podkreślali, że dzięki temu jej twarz bardzo dobrze komponowała się z techniką światłocienia, którą stosowali w swoich pracach. Ciekawym faktem może być również to, że Marilyn goliła.... twarz. Uważała, że zabieg ten złuszczy niepotrzebny, martwy naskórek i solidnie przyczyni się do regeneracji skóry tak, aby była ona jeszcze piękniejsza. Swoje włosy Marilyn po raz pierwszy pofarbowała w wieku 19 lat, jednak zanim przybrały one iście platynowy kolor, musiała poddać się temu zabiegowi około 9 razy, jako że z natury była ona brunetką.

 

Makijaż Marilyn stanowił nieodłączny element jej wyglądu. Chyba najbardziej rozpoznawalnym trendem makijażowym, z którego zasłynęła, były usta w kolorze krwistej czerwieni. Gwiazda filmowa uwielbiała szminki w różnorodnych odcieniach czerwieni. Poza „małą czarną" był to jeden z jej znaków rozpoznawczych. Gwiazda często malowała też ciemne, rozmyte kreski eyelinerem na powiekach. Tę technikę malowania Marilyn podpatrzyła u Grety Garbo, szwedko-amerykańskiej aktorki filmowej. była również miłośniczką sztucznych rzęs, w których jej makijaż oczu wyglądał jeszcze bardziej spektakularnie. Całości dopełniało modelowanie twarzy, a szczególnie nosa jasnym różem do policzków. Kości jarzmowe Marilyn, jej makijażysta Allan "Whitey" Snyder muskał, zwykle niewielką ilością rozświetlacza, by stały się one jeszcze bardziej promienne.

 


Zarówno styl, jak i uroda Marilyn Monroe z pewnością zasługują na uwagę i nie można przejść obok nich obojętnie. Cokolwiek by się o Marilyn nie pisało i nie mówiło, była ona przede wszystkim piękną kobietą, pełną gracji i osobistego uroku. A więc może i ty spróbujesz wcielić w życie kilka wskazówek, które pozostawiła po sobie Marilyn? Być może sprawią one, że zyskasz więcej pewności siebie, a ty sama choć przez chwilę będziesz mogła poczuć się jak legendarna gwiazda.



M. Skałka/Redakcja Maxmodels.pl

Zdjęcie główne: East News/ Everett Collection

 

Komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy

Skomentuj
Zostało 4000 znaków do wpisania