Naturalność jest tym, co lubię w sobie najbardziej - wywiad z Moniką Wiśniewską

Modeling to największa pasja Moniki Wiśniewskiej, która w Maxmodels jest znana jako wu-monika. Jej portfolio doceniliście w plebiscycie "Portfolio Roku 2018", w którym zajęła III miejsce. Była to doskonała okazja, aby porozmawiać z Moniką między innymi o naturalności, wyzwaniach, jej początkach w modelingu i celach, do realizacji których dąży.

 

 

Zobacz portfolo wu-moniki w Maxmodels >>>

 

Kamila Bińczak-Roszczypała: Czym dla ciebie jest modeling? To twoja praca, hobby?


Monika Wiśniewska
: Przez długi czas modeling był dla mnie przede wszystkim moim największym hobby, ale traktowałam go też jako dodatkową pracę. Obecnie mam to szczęście, że moja pasja stała się też pracą na pełny etat.


To wspaniale! Co w takim razie chciałabyś osiągnąć w branży modelingowej? Masz jakiś cel, do którego realizacji obecnie dążysz?


- Aktualnie staram się jak najwięcej działać. Bardzo ważne dla mnie jest, żeby cały czas być w świetnej formie. Moim największym celem jest iść na przód i nie przestawać pozować. Staram się dążyć do tego, abym ciągle miała możliwość rozwoju w tej branży.

 

fot. Karol Tomaszewski


Jak zaczęła się twoja przygoda przed obiektywem? Czy osoby z twojego otoczenia od początku ci kibicowały, czy ktoś odradzał pójście w tym kierunku?


- Cała przygoda z modelingiem zaczęła się bardzo spontanicznie i przypadkowo. Byłam wtedy w gimnazjum. Na początku czułam podekscytowanie, ale nie zdawałam sobie wtedy jeszcze sprawy z tego, jak bardzo to zajęcie mnie pochłonie. Rodzice towarzyszyli mi podczas pierwszej sesji i bardzo mi kibicowali. Tak też zostało do tej pory. Na bieżąco pokazuje wszystkim moim bliskim efekty każdej sesji, a oni cały czas mnie wspierają.

 

fot. Karol Tomaszewski


Dobrze pamiętasz swoją pierwszą sesję? Jak ją wspominasz?


- Tak, pamiętam, była to typowa sesja w klimacie beauty. Wspominam ją bardzo pozytywnie. Trochę stresowałam się liczbą ludzi obecnych w studio oraz tym, jak profesjonalne jest to całe przedsięwzięcie. Jednak od każdego otrzymywałam mocne wsparcie i za to chyba byłam im najbardziej wdzięczna, bo nie oszukujmy się, byłam wtedy jeszcze dzieciakiem.

 

Wiele osób komplementuje twoją naturalność. Myślisz, że to ważna cecha u modelki?


- Zdecydowanie! Naturalność jest właśnie tym, co w sobie lubię najbardziej. To ona powoduje, że czuję się wspaniale sama ze sobą. Staram się przy każdej okazji powtarzać innym dziewczynom, że jest to ogromna zaleta dla kobiety. W dzisiejszych czasach, kiedy tona tapety jest czymś normalnym, dobrze widzieć świeżą i delikatną urodę, bez żadnych poprawek. W końcu wszyscy jesteśmy niezwykle różni i wyjątkowi. Właśnie to jest cudowne i to powinniśmy eksponować.

 

fot. DMITRI


Co najbardziej lubisz w byciu modelką i co modeling zmienił w twoim życiu?


- Mogę śmiało powiedzieć, że w byciu modelką, lubię wszystko. Modeling diametralnie odmienił całe moje życie. Przede wszystkim stałam się odważna i poznałam niesamowite osoby, za które jestem i zawsze będę wdzięczna. Uwielbiam samo pozowanie, sprawia mi to ogromną frajdę i nie wyobrażam sobie już mojego życia bez sesji zdjęciowych.


W twoim portfolio można znaleźć kilka odważnych projektów. Co jest dla ciebie najtrudniejsze podczas pozowania? Czy to nagość bywa największym wyzwaniem?


- Nagość zawsze była i jest dla mnie czymś naturalnym. Jeśli chodzi o fotografię aktu, to decyduję się pozować do tego typu zdjęć, tylko przy wyjątkowych projektach. Jednak takie sesje nie są dla mnie wyzwaniem, nie mam większego problemu z pozowaniem nago. Dzieje się tak z bardzo prostego powodu - lubię siebie i swoje ciało. W końcu jest to narzędzie pracy modelki.

 

fot. aleks_salamon


W jakiej sesji nigdy nie wzięłabyś udziału? Czy jest granica, której nigdy byś nie przekroczyła?


- Z pewnością nigdy nie wezmę udziału w hardcorowych sesjach. Mam na myśli pozowanie z pejczami, sznurami i wszystkim, co mogłoby się pojawić w takich klimatach. To dla mnie zdecydowanie za mocna i zbyt intymna tematyka.


Na swoim koncie masz także udział w kilku teledyskach. Czy to było dla ciebie ciekawe doświadczenie? Jakie miałaś wrażenia, gdy po raz pierwszy zobaczyłaś gotowy materiał?


- Tak, to świetne doświadczenie! Uwielbiam teledyski! Na planie zawsze panuje wspaniała atmosfera, a efekty końcowe są genialne. Granie w teledyskach jest dla mnie jak pozowanie. Pozując również "płynę" w swoim tempie. Dodatkowo muzyka nastraja w pozytywny sposób do odegrania swojej roli. Jestem dumna z tego, co udało się stworzyć.

 

fot. aleks_salamon


Masz swojego ulubionego fotografa? Kogoś takiego, z kim marzyłabyś współpracować?


- Nie marzę o współpracy z jakąś konktetną osobą, bo cały czas odkrywam nowych i wspaniałych fotografów. Zaś najlepszym z nich zdecydowanie jest mój mężczyzna!


Zdradź w takim razie, jak współpracuje ci się z tak bliską osobą? Czujesz się swobodniej podczas sesji, czy może wręcz przeciwnie - trudniej jest ci się otworzyć?


- Podczas sesji, na której fotografem jest mój partner jest mi zdecydowanie łatwie. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że my rozumiemy się bez słów i jesteśmy dla siebie cały czas natchnieniem. Uważam, że tak bliska osoba po drugiej stronie obiektywu, to najlepsze co może być.


W takim razie życzymy ci wielu udanych sesji i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy!

 

fot. jjuussttyynnaa

 

fot. aleks_salamon

 

fot. Pola Sobuń

 

Więcej zdjęć Moniki Wiśniewskiej >>>

 

Zdjęcie główne: KamilD90

Rozmawiała: K. Bińczak-Roszczypała

 

 

Komentarze (3)

Skomentuj
Clvvssy
Fotograf
10 lipca
these are truly sensational shots...
pszemek
Fotograf
23 maja
sama natura :) zwłaszcza tusz, tunele i skóra w PS
adrianston
Fotograf
16 maja
"Naturalność jest właśnie tym, co w sobie lubię najbardziej." - powiedziała modelka z tatuażami.