W świecie mody ceni się naturalność - wywiad z Klaudią Szychowicz

Trzecie miejsce w Plebiscycie Portfolio Roku 2019 zajęła Klaudia Szychowicz znana w serwisie jako _cinderella_. W rozmowie z nami modelka opowiedziała o swoich początkach w branży, rozwijającej się karierze i planach na przyszłość!

 

 

Zobacz portfolio Klaudii w MaxModels >>>

 

Katarzyna Jarosz: Jeszcze raz gratuluję sukcesu w Plebiscycie Portfolio Roku 2019! Twoje portfolio robi świetne wrażenie. Jak wspominasz swoje początki w branży?

 

Klaudia Szychowicz: Dziękuję, bardzo mi miło. Konto na Maxmodels założyłam aż 12 lat temu i długo pracowałam nad tym, żeby moje portfolio wyglądało, tak jak teraz. :)  Pierwszy „spacer" po wybiegu był moim prezentem od losu na 15-ste urodziny podczas konkursu Elite Model Look, a niedługo po tym miałam swoją pierwszą sesję testową. Na początku traktowałam modeling tylko jako hobby, dopiero parę lat temu moja praca nabrała bardziej profesjonalnego charakteru. Na początku było mi bardzo trudno się przebić, często słyszałam że jestem za niska (jako nastolatka miałam tylko 172 cm wzrostu, co w tamtych czasach było uznawane za zdecydowanie za mało), ale nigdy się nie poddałam i zawsze walczyłam o swoje marzenia.

 

Nie poddałaś się i dzisiaj twoja kariera prężnie się rozwija! Co do tej pory było dla ciebie największym wyzwaniem związanym z modelingiem i dlaczego?


- Nie powiedziałabym, że robię karierę. Mam na swoim koncie kilka małych sukcesów i jestem za nie bardzo wdzięczna losowi, ale jeszcze nie osiągnęłam tego, co chciałabym osiągnąć. Co jest dla mnie największym wyzwaniem? Chyba brak stabilizacji. Nie mogę właściwie nic zaplanować, bo nie wiem, gdzie będę za miesiąc czy nawet za tydzień. Nie mam stałej pensji, ciągle jestem w podróży. Kocham takie życie, ale musze przyznać, że czasami jest męczące.

 

 

Jako modelka pracujesz zarówno podczas sesji zdjęciowych, jak i na wybiegu. W czym lepiej się odnajdujesz? W którym kierunku chciałabyś się rozwijać?


- Pokazy mają swój urok, jednak wolę sesje zdjęciowe. Można dłużej cieszyć się efektem, dopracować każdy szczegół w trakcie pracy.

 

Na swoim koncie masz wiele publikacji. Którą z sesji zdjęciowych wspominasz najlepiej? Którąś z nich uważasz za swój największy sukces?


- Najlepiej wspominam nie sesje, a pokaz. Był to pokaz kostiumów kąpielowych na Ibizie. Mieszkałam w luksusowym hotelu, miałam sporo czasu dla siebie na spacery po plaży czy relaks nad basenem, a sam pokaz odbył się na pięknym jachcie podczas zachodu słońca. Panowała niesamowita atmosfera. Za swój największy sukces uważam chyba okładkę magazynu „Claudia". Była to moja pierwsza drukowana okładka w Polsce, dlatego bardzo się cieszyłam.

 

 

Masz bardzo naturalną urodę. W świecie mody ceni się obecnie naturalność?


- Tak, w świecie mody ceni się naturalność, jednak nie będę udawać, że jestem w 100% naturalna, ponieważ zdarza mi się korzystać z usług medycyny estetycznej. Nie wstydzę się tego. Uważam, że nie ma w tym nic złego, jeżeli tylko robi się to z umiarem. Unikam natomiast sztucznych rzęs, makijażu permanentnego czy nawet lakieru hybrydowego na paznokciach. Profesjonalna modelka musi być plastyczna i pasować do jak największej ilości projektów.

 

Czy to właśnie wspomniana przez ciebie plastyczność jest najważniejsza w pracy modelki?

 

- Może nie najważniejsza, ale na pewno daje szansę na większą liczbę zleceń. Oczywiście nie istnieje taka modelka, która pasuje do wszystkich projektów - raz klient potrzebuje blondynkę, a raz brunetkę. Ale jeżeli dziewczyna ma na przykład czerwony lakier hybrydowy na paznokciach, a projekt wymaga naturalnej, niepomalowanej płytki - pojawia się problem. Tak, hybrydę można zdjąć, niestety kosztem zniszczonych paznokci. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w drugą stronę - jeżeli potrzebne są czerwone paznokcie do danego projektu, można je łatwo pomalować przed sesją. Szczegóły naprawdę są ważne, a czasami nawet kluczowe podczas wyboru modelki. Jednak nie ma takiego czynnika, który jest najważniejszy w pracy modelki. Plastyczność, zadbana figura, włosy i cera a także cechy wewnętrzne takie jak cierpliwość, chęć do pracy i pokora - wszystko to jest równie ważne.

 

 

 

Początki w branży bywają trudne. Co mogłabyś poradzić dziewczynom, które marzą o karierze w świecie mody?


- Wierzyć w siebie, nie poddawać się! Wysyłać zgłoszenia, chodzić na castingi. Pracować nad sobą, rozwijać się. Rywalizować przede wszystkim ze samym sobą, nie z innymi. Być otwartym na krytykę i mieć duży dystans do siebie.

 

Jakie masz plany na przyszłość? Masz jakieś marzenia związane z modelingiem, które chciałabyś spełnić?


- Na pewno nie kończę swojej przygody z modelingiem w najbliższym czasie. Na chwilę obecną chyba najbardziej marzę o kontrakcie z prestiżową agencją w Nowym Jorku, co pojawiło się dosyć wyraźnie na moim horyzoncie tuż przed epidemią. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do tego tematu, kiedy sytuacja na świecie ustabilizuje się.

 

Obecna sytuacja zaskoczyła chyba wszystkich. Czy twoim zdaniem pandemia będzie miała wpływ na świat mody? Jak według ciebie zmieni się branża?

 

- Trudno powiedzieć. Na pewno wiele zależy od tego, ile czasu potrwa światowa kwarantanna. Świat mody zwolnił - produkcja materiałów w Chinach została wstrzymana, showroomy w Mediolanie także zawiesiły swoją działalność. Mam jednak ogromną nadzieję, że świat prędzej czy później stanie na nogi. Uważam, że ludzie zawsze chętnie będą kupować ubrania, a firmom modowym uda się dzięki temu utrzymać na rynku. Ogólnie mówiąc - myślę, że branża niewiele się zmieni - jestem optymistką

 

Też mamy taką nadzieję. W takim razie trzymamy kciuki za realizację twoich planów i życzymy kolejnych sukcesów!

 

Więcej zdjęć Klaudii >>>

 

 

Fot: szarylis

 

 

Rozmawiała: Katarzyna Jarosz/ Redakcja MaxModels.pl

Komentarze (1)

Skomentuj
KrzychXX
Fotograf
15 kwietnia
Cudowna dziewczyna