A ja pamiętam czasy gdy fotograf najpierw narzucał się czarnym materiałem wkładał matówkę , ostrzył zdjęcie . Potem wychodził z kliszą szklaną w kasecie z ciemni , wkładał kasetę . Mówił " nie ruszać się " i zdejmował kapturek z obiektywu , " raz dwa trzy " . Nakładał kapturek , mówł dziękuję , proszę przyjść w piątek . Tak się kiedyś robiło takie zdjęcia .
Bardzo interesujący pomysł. Zderzenie nowoczesności (współcześnie, stylowo ubrany mężczyzna) i tradycji (entourage: meble, lampa, firanki i story sprzed stu lub więcej lat).
I czyż ktoś może mieć podstawy do negatywnej oceny? Do dostrzeżenia dysharmonii w obrazie, w prezentacji przystojnego, eleganckiego mężczyzny?
Tu wszystko współgra. Mieszanie stylów- eklektyzm, na zdjęciu ma się znakomicie, a czy ktoś we własnym mieszkaniu go lubi, to inna sprawa.
Gratuluję Twórcom efektu Ich pracy, w której porządek wynikający z wnikliwego przemyślenia, przygotowania i realizacji projektu kwestionowany być nie może.
I czyż ktoś może mieć podstawy do negatywnej oceny? Do dostrzeżenia dysharmonii w obrazie, w prezentacji przystojnego, eleganckiego mężczyzny?
Tu wszystko współgra. Mieszanie stylów- eklektyzm, na zdjęciu ma się znakomicie, a czy ktoś we własnym mieszkaniu go lubi, to inna sprawa.
Gratuluję Twórcom efektu Ich pracy, w której porządek wynikający z wnikliwego przemyślenia, przygotowania i realizacji projektu kwestionowany być nie może.